my-passion blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2003

Dzisiaj w szkole znów męczyli mnie EXCELEM! A ja go z całego serca nienawidzę!!!
No ale po szkole wybrałam się do „pewnego” zakładu fotograficznego [hehe] i dostałam drobne przeszkolenie na temat obsługiwania maszyny do robienia zdjęć. W przeciwieństwie do monitora który ma standard RGB [red, gree, blur] maszyna do zdjęć jest YMC [yellow, magenta, cyan]. Ponadto ta na której pracowałam nie jest programowana przez komputer tylko ma już program wbudowany w siebie [po prostu taką kość].
A kiedy wreszcie dotarłam do domciu uzupełniłam sowie konto na devArt <– wpadnijcie zobaczyć co dodałam :)
No i nareszcie dodałam kilka szablonów do *Art is my Life*

długa notka

6 komentarzy

naruto002.gif
Wreszcie dorwałam piosenkę „Someday” [Nickelback].
Wiem, wiem nowością może już nie jest ale mając tylko modem nie jest łatwo ściągać pliki mp3. Tak się w niej zakochałam, że już prawie całą na pamięć znam [hehe]. Jak wszystko co mi się podoba =3
Co do mojego buszowania po sieci to jest ono godne pożałowania. Fanlistingi dobijają się do mnie drzwiami i oknami błagając o updateowanie. To samo robi stronka z szablonami. A co ja robię??? Otóż całym duchem walki się przed tym wzbraniam. Dostałam wreszcie drugiego kompa tylko dla mnie!!!! Mwahaha!!!! Stoi sobie w moim pokoju i się cieszy. Nie jest to nowość [tylko 128 ram], ale działa. Cały weekend przystosowywałam go do koegzystencji z moim mózgiem i w pewnym stopniu osiągnęłam satysfakcję. Niestety grafika wysiada. Nie będę mogła robić na nim szablonów *snif*. Chyba , że uda mi się wsadzić do niego Win 98, ale to może okazać się niemożliwe. Jeśli jednak dorwę wreszcie kartę sieciową to połącze tego grata z moim kochanym Pentium III i wtedy [mam nadzieję] stronka z szablonami przeżyje update swojego życia [HAHAHA!!! GIRLS GOT THE POWER!! HELL YEAH...]. W międzyczasie okażcie mi cierpliwość i czekajcie aż będę miała tą kratę [i miejcie nadzieję że oderwę się od fanfików, Boże fanfiction.net to prawdziwa skarbnica lemonów! życia mi nie starczy, aby ją całą zgłębić]. Poza tym ciągle doskonalę się w Dosie!! Idzie mi coraz lepiej. A wczoraj nauczyłam się najważniejszej rzeczy. Nie grzebać w pliku autoexec.bat i config.sys bez uprzedniego zrobienia kopii zapasowych. HEHEHE… myśłamam że dostanę zawału jak mi komp siadał, ale to bardzo długa historia… Jednak dzięki Vegecie i Naruto [którzy nie przestali we mnie wierzyć] przywróciłam wszystko do stanu pierwotnego. Dobra to ja się już żegnam. Następne rozwalenie czegoś w kmpie też opiszę [hihi]. PAPA!!!!

IQ a Yaoi?

3 komentarzy

Zrobiłam wczoraj sobie ten test IQ o którym ostatnio tak piali w TV. No iiiii…? Cóż wynik był negatywny [hehe tak jak się spodziewałam]. Zaczynam podejrzewać, że to przez moją pasję Yaoi i zbyt długie siedzenie przed kompem [czy ok. 5-6 godzin dziennie to za dużo??].

v-chan.gif
[Me] *siedzi przed kompem i się ślini*
[Goku] Odejdź od tego bo mózg ci wyparuje.
[Vegeta] Nie wyparuje jej coś czego nie ma.
[Me] *nadal siedzi przed kompem i się ślini okazjonalnie wyciera zaśliniony ekran*
[Goku] V-chan może lepiej ją odciągniemy, kto wie czym to może [nam??] zagrozić…
[Vegeta] Eeeee tam niech zdycha.. Poza tym zobacz jakiego ma banana na twarzy, przynajmniej umrze szczęśliwa… Zaraz
jak mnie nazwałeś????
[Me] *ślini się*
[Goku] Nie wściekaj się V-chan, czekaj , czekaj!!!! Dlaczego masz blond włosy?? V-chan czekaj nie podchodź!! Rozwalisz małej komputer.
[Vegata] Nic mnie to nie obchodzi!!! Zginiesz zdrajco, ty trzecioklasowcu! FINAL FLASH!!!!
[Me] *mocno się ślini, buszuje po stronie z doujinshinami*
[Goku] Mała padnij! KAMEHAMEHA!!!!
[Vegata] MWAHAHA!!!! GIŃ!!!
[Me] *mruga oczami ><* Ke??? Połączenie zostało przerwane…?
…MARTWA CISZA…
[Goku] Eeeeee….
[Vegata] przepraszamy…?
[Me] AAAAAAAAAAAAA Pożałujecie tego???
[Goku & Vegata] WIEJEMY!!!!
[Me] *wyciąga wielki czerwony pistolet na wodę i celuje w dwie małpy* FINAL YAOI ATTACK!!!!
[Goku & Vegeta]*Lądują na podłodze i ekhm… jestem grzeczną dziewczynką i tego nie opiszę!*
[Me] *Wyjmuje kamerę i nagrywa* Hehe wam tego nie opiszę , ale sama to sobie pooglądam… Jejku tak też można??? WoW!!! Goku!!! Vegeta ale ty jesteś dzielny!!! Chłopaki nie przestawajcie! Zbiję na tym majątek $.$

P.s. Michiru szabloniki się robią niedługo ci je prześlę, ale jak widać powyżej byłam ostatnio baaaaaardzo zajęta. Asti nie mam pomysłu na tytuł twojego… Może wyślesz mi wreszcie ten spis.. hmmm?

Brak mocy

4 komentarzy

Wiecie co…? Chyba dopadła mnie tzw. ”Jesienna deprecha” … Nic mi się nie chce [zaczynam bać się ludzi, nie chcę żeby do mnie podchodzili...]. Mam ochotę zostać sama. [dawno tak źle ze mną nie było]. Nie chce mi się w dosie pisać, zainstalowałam firewalla i wszystko mi się sp***yło… Nawet szablonów mi się nie chce robić…. Echhhh …. jesienna deprecha….. Brakuje mi słońca……

Ach już po szkole. Do najnudniejszego przedmiotu na świecie bez wątpienia mogę zaliczyć ochronę środowiska [ehhh liceum mi się przypomina].
Ale jest też milsza strona dzisiejszego dnia DOS !!! Tak wreszcie zaczęliśmy robić w nim coś ciekawego. Co z tego, że to tylko czarny ekran i szare głupawe literki. Mi się podoba!
Ja się od tego oderwać nie mogę!!!! Ale koniec końców teraz mniej optymistycznie. Jutro od 10.00 do 13.15 siedzę na uczelni i zakuwam fizykę!
AAAAAA JA nie chcę!!!! Jak ja się boję. Chyba spać nie pójdę!

Co tam dzisiejszych z nowości..? Może to, że po tych ćwiczeniach z architektury komputerowej wcale nie czuje cię mądrzejsza. Odnoszę nawet wrażenie, że te studia działają zupełnie odwrotnie, a ja jak najbardziej legalnie głupieje. Zwłaszcza kiedy na ćwiczeniach trafiają się bramki logiczne no i jeszcze jestem trochę do tyłu z przecwiczeniem liczb binarnych.. Naprawdę nie mam pojęcia jak mi się to udało rozwiązać.
Ale wszystko w swoim czasie. Jutro mam DOS’a, a piątek mam fiże i tylko to się liczy. Już się boję [tej fizyki tak na zapas i dla zasady].
No ale teraz to mam inne sprawy na głowie. Muszę przejrzeć jeszcze moje prace na deviantart i zrobić kilka updateów. A w międzyczasie jak to pisze to znalazłam coś takiego.
Raczej staram się nie robić testów bo potem mnie strasznie uzależniają, ale tym razem postanowiłam
zrobić wyjątek.
Mężczyzna dla mnie: Vegeta !? O_o
Nie liczy się z bliskimi… jest draniem… ale przystojnym draniem ^.^
Reguła mówiąca, że dziewczyny zakochują się najczęsciej w draniach jest prawdziwa… Vegeta jest typem trzymającym się z daleka od ludzi, wręcz żyje we własnym świecie. Nigdy nie znajdzie dość czasu dla bliskich. Chociaż jeśli trafi kosa na kamień może zostać dość łatwo ‚uziemiony’.



Przystojny drań...


Który facet z anime jest Twoim ideałem? Test by Veronique

Zawsze jako mała dziewczynka powtarzałam sobie, że będąc humanistą moja przyszłość będzie związana z poezją, sztuką starymi książkami i nieustannym odwiedzaniem muzeów, albo innych wystaw. Będę chodzić do kina, teatru a potem pisać o tym długie eseje. Albo siedząc na przerwie i jako studentka czekając na następne zajęcia będę pisać wiersze obserwując z okna gołębie dokarmiane na chodniku przez ludzi. Albo będę gnać ze sztalugą przez miasto, okazjonalnie zatrzymując się przed jakimś pomnikiem , czy zapamiętując ciekawe miejsca obiecywać sobie, że po skończonych zajęciach w szkole wrócę tam żeby to wszystko namalować. Ale tak się nie stało. Na maturze wybrałam matematykę. Mimo, że wcale mnie nie fascynuje. Potem poszłam na studia informatyczne, gdzie jestem zmuszona uczyć się przedmiotu którego nienawidzę [ponieważ nie potrafię go pojąć] fizyki. Czemu byłam tak głupia zapytacie? Bo to jest głupie, albo nawet szalone. Studiować coś co sprawia problemy i czego się nie pojmuję? Historia jest dość zabawna. W ferworze całego mojego uwielbienia do humanizmu, poezji plastyki i fotografii, zawsze siedziałam przy komputerze. Pisałam na nim poezję, wypracowania i ładowałam do niego zdjęcia które zrobiłam, czy moje rysunki. Spędzałam przy nim więcej czasu niż przy nauce czegokolwiek.
Można by powiedzieć , że mój komputer stał się moim życiem. Wracając ze szkoły zawsze nie mogłam się doczekać kiedy przy nim usiądę. Kiedy wreszcie znów coś w nim zmienię, czy po raz kolejny rozparzę całą jego zawartość tylko po to by wszystko robić od nowa. I właśnie wtedy zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę zdolności, rozumienie fizyki, czy matematyczny umysł nie mają najmniejszego znaczenia. Człowiek powinien robić w życiu to co lubi i to co mu sprawia przyjemność. A ja właśnie to robię. I wtedy prze cierpienie fizyki wydaję mi się niską ceną za możliwość spełnienia swoich marzeń.

ALE UWAGA!
Tym razem postanowiłam zostawić ten wygląd na dłużej niż większość szablonów jakie stworzyłam do tej pory. Nie przeczę że ciągle ciągnie mnie do pisania nowych stronek ale postanowiłam się wyżywać na stronce, którą specjalnie do tego celu powołałam do życia *The Passion Of Art* << Tutaj są wszystkie moje szablony które dla was piszę. Są darmowe i nieopatrzone żadnym, hasłem wystraszy , że będziecie je chcieli ściągnąć [i oczywiście nie możecie kasować mojego podpisu pod nimi, ale to jest niska cena w porównaniu do czasu i serca jakie wkładam w przygotowywanie ich dla was].

Nie jest łatwo studiować oj nie jest. A co dopiero zapisać się na studia na kierunku w którym człowiek nie ma absolutnie zdolności.
Ale ja *musiałam* być inna, nie? Ech zawsze tak się kończy. Zobaczę jednak na co mnie stać. I wcale mnie nie obchodzi, że nie mam zdolności w kierunku którym postanowiłam studiować.
Przynajmniej będę robić to co lubię najbardziej. Siedzieć przy kompie bez ograniczeń… Hmm to mi coś przypomina. Trzeba by layout zmienić :)


  • RSS